7 przykładów pracy dla nieletnich, czyli kompletny poradnik dla młodych przedsiębiorczych oraz omówienie kwestii prawnych

Gdy jako licealista szukałem swojej pierwszej pracy, o ciekawe i opłacalne zajęcie było znacznie trudniej niż teraz. Drobne czynności, które przedsiębiorcy zlecali nastolatkom, ograniczały się do wymierającego dziś rozdawania ulotek czy zbierania opinii pod sklepami. Na szczęście ilość firm, działających za pomocą internetu na całym świecie, rośnie każdego roku. Mając więc dostęp do smartfona z pakietem internetowym lub komputera możecie pracować dla ogromnych marek z całego globu i jednocześnie nie wiedzieć, jak wygląda Wasz pracodawca. Chciałbym, żeby ten artykuł był dla Was kompletnym przewodnikiem, dlatego oprócz przytoczenia konkretnych propozycji pracy, poruszę w nim również aspekt prawny zatrudnienia osób młodocianych. Opowiem Wam o wymaganych dokumentach i pozwoleniach, żebyście sami nie musieli już przekopywać internetu w poszukiwaniu najważniejszych informacji. Już niedługo przekonacie się, że pieniądze zarobione własnymi rękami mają zupełnie inną wartość. Na blogu znajdziecie też masę artykułów, które nauczą Was właściwego obchodzenia się z oszczędnościami, lokowania ich w odpowiednich miejscach i zarządzania własnym budżetem. Zaczynajmy!

Prawna strona pracy młodocianych – potrzebne zgody i ograniczenia

Ten artykuł poruszy tematykę pracy osób młodocianych, czyli ludzi w wieku od 15 do 18 lat. Kodeks pracy oraz Kodeks cywilny dopuszczają możliwość zatrudniania osób młodszych, ale tylko w wyjątkowych okolicznościach, którymi my nie będziemy się dziś zajmować. Oczywiście duża część zawartych w nim informacji będzie pomocna także starszym czytelnikom bloga (szczególnie konkretne przykłady prac, które omówię). 

Jeśli nie skończyliście jeszcze 18 lat, a Wasze potrzeby zaczynają przewyższać wartość kieszonkowego, będziecie musieli zadbać o kilka formalności, zanim zaczniecie zarabiać własne pieniądze. Wymagania będą różnić się, w zależności od formy zatrudnienia. Jak pewnie wiecie, najpopularniejsze formy prawne współpracy w naszym kraju to: umowa o pracę, umowa zlecenie i umowa o dzieło. Nikogo nie zdziwi też fakt, że to z podpisaniem pierwszego dokumentu będziecie mieli najwięcej papierkowej roboty. 

Jeśli jesteście w wieku 16-18 lat i chcecie podjąć zatrudnienie oraz podpisać umowę o pracę, powinniście pamiętać o kilku sprawach:

  • warunkiem podjęcia pracy jest ukończenie co najmniej ośmioletniej podstawówki (lub sześcioletniej – jak miało to miejsce kilka lat temu – i szkoły gimnazjalnej), 
  • będziecie musieli przedstawić orzeczenie lekarskie, które poświadczy, że ten rodzaj pracy nie będzie zagrażał Waszemu zdrowiu, 
  • jako młodociani nie będziecie wykonywali tak zwanych prac wzbronionych, których wykaz znajduje się tutaj.

Młodocianych do 16 roku życia, niezależnie od rodzaju podpisanej umowy, obowiązują dodatkowe ograniczenia. Jeśli na swoim torcie nie zobaczyliście jeszcze szesnastu świeczek, to powinniście wiedzieć, że:

  • na umowie o pracę będziecie mogli pracować tylko w takich branżach, jak: działalność kulturalna, artystyczna, sportowa lub reklamowa,
  • będziecie potrzebowali zgody opiekuna,
  • będziecie musieli postarać się również o zgodę inspektora pracy (właściwego dla Waszego miejsca zamieszkania),
  • niezbędne będzie również pozytywna opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej,
  • czas Waszej pracy nie będzie mógł przekraczać 6 godzin w ciągu doby,
  • jeśli nadal podlegacie obowiązkowi szkolnemu, to opinię będzie musiał wyrazić także dyrektor Waszej szkoły.

Co tu kryć – sporo tego. Na szczęście w przypadku umowy zlecenie i umowy o dzieło sprawa jest o wiele prostsza. Umowę cywilnoprawną (bo o takim rodzaju umowy teraz mówimy) może zawrzeć nawet trzynastolatek. Dla osób w wieku 16-18 lat jedynym wymogiem formalnym będzie przedstawienie zgody rodzica lub opiekuna prawnego. Młodsze osoby muszą spełnić dokładnie te same warunki, co ich rówieśnicy zatrudnieni na umowie o pracę (o czym piszę wyżej).

Podsumowując: jeśli jesteście w wieku od 16 do 18 lat, możecie podpisać umowę o dzieło lub umowę zlecenie, dostarczając jedynie zgodę rodzica lub opiekuna. Możecie też podpisać umowę o pracę, ale wtedy będziecie musieli uzyskać także orzeczenie lekarskie i udowodnić, że skończyliście już szkołę podstawową.  W przypadku osób młodszych niż 16 lat obowiązują wszystkie przedstawione wyżej wymagania i to bez względu na rodzaj podpisanej umowy.

Biorąc pod uwagę, że artykuł kieruję do osób (jeszcze) niedoświadczonych, to warto przedstawić tutaj różnice pomiędzy rodzajami umów. W dwóch zdaniach, bez zagłębiania się w szczegóły:

  • Umowa o pracę daje najwięcej korzyści – płatny urlop, urlop chorobowy, urlop macierzyński i pełną ochronę Kodeksu pracy. Wykonuje się ją w formie tak zwanego etatu (poświęcacie więc konkretny czas na wykonywanie umówionych prac). Pracodawca decyduje o miejscu, czasie i sposobie wykonywania czynności służbowych. 
  • Umowa o dzieło zakłada, że osoba, która ją podpisała, wykona konkretną pracę w określonym terminie (na przykład napisze tekst, stworzy grafikę lub stworzy muzykę do fimu reklamowego).
  • Umowa zlecenie zakłada, że zleceniobiorca będzie wykonywał określone zlecenie w dowolnym miejscu i czasie, bez stałego nadzoru zleceniodawcy. Zleceniobiorca nie jest też odpowiedzialny za końcowy efekt wykonanej pracy. Nie przysługują mu także (tak samo, jak w przypadku umowy o dzieło), korzyści wynikające z zapisów Kodeksu pracy.

7 najciekawszych zajęć dla młodych osób

Ufff, dość sprawnie przebrnęliśmy  przez ten prawniczy bełkot. Pewnie go nie lubicie? Ja też nie 🙂 Dlatego przechodzimy do części praktycznej, czyli esencji naszego poradnika.

Merchandising

Merchandiser to osoba, której zadaniem jest dbanie o właściwą prezentację produktów w sklepie. Wygląd witryny czy rozmieszczenie towarów na półkach – choć pewnie nigdy się nad tym nie zastanawialiście – nie są przypadkowe. Uzyskanie jak najlepszych miejsc w regale jest często wynikiem długich negocjacji pomiędzy producentem czy dystrybutorem oraz właścicielem sklepu lub całej sieci sklepów. To właśnie na egzekwowaniu tych ustaleń polega praca merchandisera. Na tym stanowisku nie będziecie samodzielnie projektować planogramu, czyli schematu prezentacji produktów w sklepie. Do Waszych zadań należeć będzie rozkładanie dostaw na półkach i czuwanie nad właściwym wyglądem ekspozycji. Nie jest tajemnicą, że widok pełnych półek z perfekcyjnie poukładanymi na nich produktami zachęca do zakupu bardziej, niż braki w zatowarowaniu i opakowania poprzewracane przez klientów.

Merchandiser ma zazwyczaj pod opieką kilka sklepów, hal sprzedażowych czy supermarketów. Odwiedza je zgodnie z ustalonym harmonogramem (zazwyczaj w dniu dostawy) i wykonuje swoją pracę, a następnie raportuje postęp przełożonemu (większość firm korzysta z aplikacji mobilnych). Elastyczność grafiku zależy od pracodawcy, natomiast duża część merchandiserów godzi to zajęcie z nauką lub inną pracą.

Z usług merchandiserów korzystają często duże korporacje branży spożywczej i budowlanej. To na takie zlecenia będziecie trafiać najczęściej.

Gdzie szukać zleceń?

Oferty pracy możecie znaleźć na stronach dużych firm, zaopatrujących sklepy na całym świecie. Sprawdźcie więc witryny takich marek jak: Coca-Cola, Pepsi, Akzo Nobel (producent słynnego Duluxa i Hammerite oraz wielu innych produktów) czy Śnieżka. Przeszukajcie także lokalne portale ogłoszeniowe, strony agencji pracy oraz duże serwisy jak pracuj.pl czy praca.pl.

Czemu merchandising umieściłem na pierwszym miejscu? No bo tak właśnie zaczynałem swoją karierę zawodową. Do dziś żartuję, że zaraz po maturze zostałem wykładowcą. Ale jak to? Normalnie, wykładałem towar na półkach w Castoramie 🙂

Praca przy inwentaryzacjach

Inwentaryzacja (czyli popularny remanent lub remament – jak mawiają nasze babcie) to spis całego zatowarowania i posiadanych przez firmę środków. Prawo wymaga od przedsiębiorców przeprowadzania inwentaryzacji co najmniej raz w roku. Małe sklepy spożywcze i restauracje mogą uporać się z tym w ciągu jednego wieczora i przy pomocy kilku pracowników. Dla dużych sieci handlowych, mających w magazynach setki tysięcy produktów, inwentaryzacja to wyzwanie, z którym nie poradziliby sobie sami pracownicy. Istniejące na rynku firmy inwentaryzacyjne cały czas poszukują osób chętnych do wykonywania jednorazowych zleceń. Tego typu praca polega na liczeniu produktów w dużych halach sprzedażowych i hipermarketach, które okresowo przeprowadzają kontrole stanu magazynowego (częściej, niż raz w roku – jak wymaga prawo). To niezbyt ciężka i nie wymagająca praca fizyczna. Z uwagi na długie godziny otwarcia tego typu punktów handlowych, liczenie odbywa się zazwyczaj w nocy.

Gdzie szukać zleceń?

Pracy szukajcie u źródła, czyli w firmach zajmujących się inwentaryzacjami. Wyślijcie do nich swoje CV i zadeklarujcie gotowość do pracy. Warto też przeszukiwać lokalne grupy ogłoszeniowe na Facebooku i portale z ofertami pracy tymczasowej (najlepszym przykładem jest olx.pl). Kiedy dostaniecie już jedną propozycję, kolejno posypią się jak z rękawa.

Copywriting

Copywriting to zajęcie polegające na tworzeniu tekstów na zlecenie. Krótkie hasła reklamowe, które słyszycie w telewizji, scenariusze spotów radiowych, opisy produktów w sklepach internetowych i treści wymierających już ulotek powstają właśnie na ekranach copywriterów. Jak informuje Wikipedia: copywriting to etap artystyczny w tworzeniu reklamy. Zatem czy trzeba być artystą, aby zająć się copywritingiem? Jeśli chcielibyście zgarniać kilkanaście tysięcy złotych za kilka słów, a Wasze hasła miałyby się pojawiać na billboardach w centrum Warszawy, to prawdopodobnie tak. Warto jednak zacząć od nieco mniej prestiżowych zleceń jak opisy towarów czy małe artykuły na blogi lokalnych firm. Pracy z pewnością nie zabraknie. Przyda się Wam za to wyczucie stylu i zdolności językowe.

Napisane teksty, choćby te o najmniejszym znaczeniu, warto kilkakrotnie sprawdzić pod kątem poprawności językowej i interpunkcji. Błędy zdarzają się każdemu i nie powinny Was one zdziwić, jednak publikacja niesprawdzonego tekstu jest niedopuszczalna i należy się tego wystrzegać. Do kontroli poprawności najlepiej jest wykorzystać jedno z internetowych narzędzi, które znacznie ułatwiają pracę copywritera. Mogę z czystym sumieniem polecić dwa z nich: LanguageTool i Jasnopis. Pierwsza aplikacja wykryje podstawowe błędy językowe i interpunkcyjne. Nie jest nieomylna, czasami troszeczkę nadinterpretuje tekst, ale to dobra baza do wstępnego przejrzenia treści. Jasnopis służy do określenia czytelności tekstu według indeksu FOG – powie Wam, czy tekst nie jest zbyt trudny dla odbiorców.

Wiedzę branżową warto czerpać od najlepszych, dlatego po ciekawe informacje polecam Wam zajrzeć na blogi Pawła Tkaczyka czy Darka Puzyrkiewicza.

Gdzie szukać zleceń?

Zleceń możecie szukać na własną rękę – za pomocą grup facebookowych z ogłoszeniami dla freelancerów lub poprzez specjalnie stworzone do tego celu platformy (GoodContent, Giełda Tekstów, TextBookers). W przypadku realizowania zleceń na portalach dla copywriterów będziecie musieli liczyć się z dużo niższym wynagrodzeniem, niż w przypadku stałej współpracy z klientem bez pośredników, dlatego zachęcam Was, abyście od samego początku zaczęli tworzyć swoje portfolio. Może być nim Wasz blog, za pomocą którego dzielicie się wiedzą z interesującej Was dziedziny. Wasze stawki wywinduje znajomość konkretnej dziedziny (jak na przykład: finanse, sport, budownictwo, wystrój wnętrz, oprogramowanie komputerowe) i obcych języków (w stopniu pozwalającym pisać naprawdę dobre teksty).

Statyści, hostessy i hości

Statystowanie w filmach może być doskonałą przygodą dla miłośników kina i telewizji. Będziecie mogli od środka przyjrzeć się powstawaniu produkcji filmowych. Być może spotkacie swoich ulubionych aktorów. Część wyróżniających się statystów dostaje od czasu do czasu propozycje zagrania ról epizodycznych (czyli takich, z przynajmniej jednym zdaniem do wypowiedzenia). Na statystowaniu z pewnością nie zbija się kokosów, ale możecie zawrzeć w ten sposób znajomości, które zaowocują w odpowiednim momencie.

Propozycja dla tych “obrotnych”, którzy lubią przebywać w tłumie i nie są im straszne błyski reflektorów, to praca podczas eventów jako hostessy i hości. Tutaj możecie liczyć na częstsze zlecenia i większe wynagrodzenie, niż w przypadku statystowania. Osoby na tym stanowisku podpisują zazwyczaj jednorazową umowę na świadczenie swoich usług podczas konkretnego wydarzenia – targów, konferencji czy innych imprez branżowych. Do ich zadań należy promowanie produktu, odpowiadanie na podstawowe pytania zainteresowanych i kreowanie profesjonalnego wizerunku firmy.

Gdzie szukać zleceń?

Aspirujący statyści oraz hostessy i hości swojej pierwszej pracy będą szukać w taki sam sposób. Najprościej jest to zrobić przez agencję, która zajmuje się “sprzedawaniem” Waszego wizerunku. Znajdziecie je w wyszukiwarce pod hasłami: agencja hostess i agencja statystów. Rejestracja zgłoszenia będzie wymagała podania swoich danych i odpowiedzi na kilka pytań. Niezbędne będzie też Wasze zdjęcie. Wybierzcie takie, które najlepiej przedstawia Waszą osobę. Nie musi pochodzić z profesjonalnej sesji. Agencja zadzwoni do Was za każdym razem, kiedy pojawi się zlecenie, które możecie zrealizować.

Gastronomia – lokalne knajpki i sieciowe restauracje

Wydaje się, że żarty o magistrach i pracy w popularnym makdonaldzie nigdy się nie znudzą. Cóż, może nie jest to wymarzona posada dla osób, które etap edukacji mają już dawno za sobą i właśnie zamierzają powiększać rodzinę, jednak od zawsze obstaję przy swoim twierdząc, że ofertę pracowniczą McDonald’s, skierowaną w szczególności do młodych, ciężko będzie pobić komukolwiek. Sieć zaproponuje Wam umowę o pracę i opłaci niezbędne badania. Elastyczne godziny pozwolą Wam pogodzić pracę ze szkołą. Do tego urlop i bezwzględne przestrzeganie przepisów. Warto zapoznać się z ofertą innych sieciówek. Praktycznie każda z nich szuka pracowników.

Alternatywą dla sieciowych restauracji będą mniejsze lokale. Pracę w takich miejscach znajdziecie za pomocą portali ogłoszeniowych lub w sposób bardziej tradycyjny – zanosząc do konkretnych miejsc swoje CV. Rotacja pracowników w takich miejscach jest zazwyczaj duża, więc istnieje spore prawdopodobieństwo, że pracę kelnera czy dostawcy jedzenia dostaniecie od ręki.Praca w gastronomii nie jest łatwa. Już po kilku dniach odkryjecie, że ludzie bywają różni – nie tylko mili, sympatyczni i wyrozumiali, ale także porywczy, chamscy i niegrzeczni. Wychodzę jednak z założenia, że z niektórymi trudnościami warto się zmierzyć, bo płynie z nich nauka. W tym przypadku – z nauki płyną jeszcze napiwki 🙂

Mój znajomy lubi mawiać, że nie zna życia ten, kto nie pracował w gastronomii, może warto przekonać się na własnej skórze?

Ja zaś mawiam: nie zna życia ten, kto nie pracował w call center. To akurat była moja praca numer dwa. Po dzień dzisiejszy przydają mi się kompetencje tam nabyte. Chodzi o radzenie sobie ze stresem oraz umiejętność odgadywania potrzeb ludzkich. Zgodnie z moim przykładem, pamiętajcie, iż samo wynagrodzenie to nie wszystko. Nabyte kompetencje przydadzą Wam się również w dorosłym życiu!


Transkrypcja tekstów

Słowo transkrypcja ma w języku polskim wiele znaczeń. My jednak zajmiemy się tym, które w ostatnim czasie bardzo szybko zyskuje na popularności. Transkrybent to osoba zajmująca się zapisywaniem w formie tekstu treści nagrań audio lub video. Mowa tutaj o przeróżnych materiałach – od nagrań konferencji branżowych, przez wykłady znanych profesorów, aż po wywiady telefoniczne i telewizyjne, które następnie mają ukazać się w czasopiśmie czy książce.

Skąd jednak wziął się w ostatnim czasie tak duży rozwój tej branży? Moi drodzy, odpowiedzią jest jedno słowo: podcasty. Przyszły do nas zza oceanu i rozgościły się w naszych słuchawkach i samochodach na dobre. Własne podcasty mają blogerzy, celebryci oraz małe i duże marki. Podcast może prowadzić każdy (choć nie każdy może zgromadzić więcej niż dwóch słuchaczy – mamę i babcię). Pojawiające się coraz częściej oferty zleceń dla transkrybentów dotyczą spisywania podcastów w formie tekstowej, aby mogły one potem trafić na bloga lub do innych mediów. Popularnym rozwiązaniem wśród internetowych twórców, którzy jednak nie chcą poświęcać czasu na pisanie dopracowanych artykułów, jest nagrywanie filmów publikowanych w serwisie YouTube, a następnie zlecenie transkrybentowi spisania całego nagrania i publikacja na blogu.

Transkrybenta powinna cechować skrupulatność, dokładność oraz umiejętność szybkiego i bezbłędnego pisania na klawiaturze.

Gdzie szukać zleceń?

Pracy szukajcie w dedykowanych grupach na Facebooku i przez portale ogłoszeniowe. Znalezienie jednego stałego klienta zapewni Wam ciągły dostęp do zleceń. Ze swoimi zleceniodawcami możecie podpisywać umowy o dzieło za każdym razem, kiedy oddelegują Wam jakiś projekt do zrealizowania. Jeśli klienci nalegają na fakturę, a Wy, z uwagi na zbyt młody wiek, nie możecie założyć działalności, nie musicie od razu zrezygnować z wykonania zlecenia. Jak to zrobić? Zajrzyjcie do następnego punktu.
 

Realizuj zlecenia w znanych Ci dziedzinach i wystawiaj faktury bez prowadzenia firmy

Jako osoby niepełnoletnie nie możecie prowadzić własnej działalności gospodarczej – także tej nierejestrowanej. Jeśli jednak macie ciekawe pomysły i pomimo młodego wieku zgromadziliście wiedzę i umiejętności pozwalające realizować zlecenia z różnych dziedzin, możecie wykorzystać do wystawiania faktur serwis Useme.eu. To firma pośrednicząca w Waszej współpracy ze zleceniodawcami, dająca korzyści zarówno Wam, jak i Waszym klientom.

Jak to działa?

Useme podpisze z Wami umowę o dzieło, a Waszemu klientowi wystawi fakturę VAT jako firma. On zyska możliwość odliczenia waszego wynagrodzenia od podstawy podatku, a Wy będziecie bardziej konkurencyjni. Mogąc zaoferować zleceniodawcy fakturę VAT, podniesie się Wasza atrakcyjność na rynku. Od kwoty umowy zostanie potrącona prowizja za obsługę transakcji, ale procent pobierany przez serwis jest jak najbardziej uczciwy. Z Useme.eu korzystają graficy, copywriterzy, fotografowie i wielu innych specjalistów działających jako wolni strzelcy. Możecie więc rozliczyć w ten sposób większość zleceń, jakie przyjdą Wam do głowy. W Useme znajdziecie także zlecenia od potencjalnych klientów. Warto więc zaglądać na portal regularnie.

Łączcie źródła dochodu

Dywersyfikacja dochodów, to słowo, które warto zapamiętać już teraz – kiedy jesteście dopiero na początku swojej drogi zawodowej. Dla większości z Was sytuacja finansowa nie jest zbyt paląca, a zarobione pieniądze chcecie przeznaczyć na wakacje lub nowe gadżety. Utrata dochodów nie byłaby dla Was wielką tragedią. Mimo wszystko pamiętajcie o zróżnicowaniu swoich źródeł dochodu. Większość przedstawionych zajęć możecie z powodzeniem łączyć, co w razie zniknięcia jednego z nich, zapobiegnie odcięciu Was od gotówki. 

Chcesz być na bieżąco z wartościowymi artykułami?

Zapisz się na newsletter i nie przegap żadnej publikacji

A może promocje bankowe?

Banki okazjonalnie organizują również promocje skierowane do osób w wieku od 13 do 18 roku życia. Wiadomo, gdzieś to wasze wynagrodzenie musi wpływać 🙂 W ten sposób przy okazji możecie założyć darmowe konto oraz uzyskać premię na start. W przeszłości tego typu akcje organizowały miedzy innymi: mBank, Bank Millennium, Getin Bank, PKO Bank Polski, czy BNP Paribas.

Obecnie jedyna godna uwagi promocja konta dla niepełnoletnich dostępna jest w Banku Pekao S.A. Konto Przekorzystne dla Młodych zapewnia darmowe prowadzenie konta, kartę debetową, przelewy internetowe i mobilne, wypłaty z bankomatów w Polsce i na świecie oraz wpłaty gotówki w oddziale lub wpłatomacie banku. To wszystko bezwarunkowo!

W ramach promocji otrzymacie 50 zł premii na start! Akcja trwa do 30 czerwca 2020 roku. Umowę możecie podpisać wyłącznie w placówkach Pekao S.A. podczas wizyty z rodzicem. A propos, gdy rodzic otworzy konto dla siebie – wówczas otrzyma nawet 250 zł premii! Taka to nie sprawiedliwość 😉 Więcej na ten temat w dedykowanym artykule.

No to do roboty 🙂

Przypominam jednocześnie o szeregu aktualnych promocji, które pozwolą Wam osiągnąć dodatkowy dochód:

Vouchery o wartości 150 zł za założenie konta w Getin Banku
 
200 zł łatwej premii od Santander Bank Polska
 
200 zł premii na start w promocji Konta Przekorzystnego w Pekao S.A.
 
Bitwala: darmowe konto z 15 euro premii w programie poleceń
 
200 zł premii za założenie Konta Jakże Osobistego w Alior Banku
 
Po 10 funtów premii dla obu stron w programie poleceń Xendpay
 
Monese: 20 funtów premii w programie poleceń
 
Citi Handlowy: 400 zł do Lidla z darmową kartą kredytową
 
138 zł zniżki na wynajem apartamentu/pokoju w serwisie Airbnb

Chcesz być na bieżąco dzięki czemu nic nie umknie Twojej uwadze?
Polub stronę na facebooku, obserwuj na Twitterze lub LinkedIn bądź zapisz się na newsletter

.

JAKDOROBIC.PL
W ŚWIETLE SOCIAL MEDIÓW


6

lat
na rynku

21

tysięcy
polubień

2.1

tysięcy członków
grupy

1.7

tysięcy
artykułów