fbpx

Hodl kryptowalut, czyli jak inwestować w coiny długoterminowo

W poprzednich artykułach dotyczących kryptowalut omawialiśmy wiele technicznych kwestii związanych z kupowaniem, przechowywaniem czy sprzedawaniem wirtualnej waluty. Powiedzieliśmy też nieco o królowej krypto, czyli BTC, oraz o mniej znanych coinach. W tym artykule skupimy się na popularnej strategii inwestycyjnej, czyli hodlowaniu kryptowalut, co jest nierozerwalnie związane ze stakowaniem kryptowalut, o którym pisaliśmy tutaj. Czy strategie te mogą być remedium na niskie stopy procentowe w bankach? Przekonajcie się zatem sami. A jeśli już teraz planujecie zakup kryptowalut, zapoznajcie się koniecznie z najnowszą aktualizacją rankingu – gdzie kupować kryptowaluty.

Hodl kryptowalut – co to takiego?

Hodling to po prostu zakup i “trzymanie” kryptowalut bez względu na to, co dzieje się na rynku. Hodlerzy nie spekulują. Trzymają się twardo swoich postanowień. Taki styl inwestowania, jak pokazują historyczne wykresy najpopularniejszych kryptowalut, może przynieść ogromne zyski. Osoby hodlujące BTC przed laty są dziś nierzadko milionerami. To samo tyczy się także innych kryptowalut, które zaliczyły duży wzrost wartości. Paradoksalnie, osoby, które zapomniały o swoich kryptowalutach i przypomniały sobie o nich po latach – dobrze wyszły na swoim gapiostwie.

Dużą zaletą hodlingu jest nieuleganie presji, co pomaga nie wykonywać panicznych posunięć. Ile razy Wam samym lub znajomym spekulantom zdarzyło się wyprzedawać jednostki krypto, gdy wykres zaczynał pikować? Jak często wychodziliście dobrze na spekulacyjnych ruchach? No właśnie. 🙂

Piękno hodlingu tkwi w prostocie. Cała trudność polega jednak na dobraniu odpowiedniej kryptowaluty i trzymaniu się jej przez długi okres z wiarą, że pomimo chwilowych spadków w długiej perspektywie wyjdziemy na plus. 

Strategia buy and hold nie została zapoczątkowana w świecie krypto. Wielkim zwolennikiem takiego stylu inwestowania był między innymi legendarny inwestor Warren Buffett.

Warren Buffett powiedział kiedyś:

Najlepszym przedziałem czasowym trzymania akcji jest wieczność.

Jak bardzo, w okresie 3 lat, najpopularniejsze coiny zyskały na wartości (10.2018 vs. 10.2021):

  • BTC $6.500 → $60.000
  • ETH $200 → $3.825
  • LTC $52 → $185

To oczywiście jedynie przybliżone wartości, jednak przy tak olbrzymich różnicach nie ma potrzeby silić się na aptekarską precyzję.

Dobry portfel krypto – niezbędnik hodlera

Skoro hodlowanie polega na bardzo długim wstrzymywaniu się od jakichkolwiek działań na kryptowalucie, logiczne jest, że nie powinno się trzymać dużych środków na giełdach kryptowalut. Choć czołowe giełdy zajmują bardzo stabilne pozycje na rynku, to każdej z nich może zdarzyć się bankructwo. Najlepszy będzie więc własny portfel, na którym środki będą bezpieczne tak długo, jak długo nie przekażecie nikomu swojego klucza.

Więcej na temat kupowania, sprzedawania i przechowywania coinów napisałem tutaj. Znajdziecie tam niezbędne informacji dotyczące rodzajów portfeli. Jeśli zaś chcecie zakupić swoje pierwsze kryptowaluty – sprawdźcie ranking giełd kryptowalut.

Hodl kryptowalut, nie hold!

Jeśli ktoś z Was nie słyszał nigdy o hodlu/hodlingu, mógł uznać, że z uporem maniaka popełniam cały czas błąd w pisowni. Nawet pisząc ten artykuł, edytor natrętnie podsuwa mi „poprawną” wersję. Poprawny jest jednak napis hodl, a nie hold (trzymać), jak mogłoby się wydawać. Skąd więc wziął się ten pozornie błędny językowo termin? Jak to zwykle bywa – z pomyłki!

Pewien użytkownik bardzo popularnego forum BitcoinTalk, w związku z gwałtownym spadkiem wartości BTC, wykrzyczał na forum (za pomocą CapsLocka): I AM HODLING (Trzymam!), co najwyraźniej spodobało się użytkownikom i rozbawiło cały świat krypto do tego stopnia, ze dziś, zwyczajowo, zamiast holdować (trzymać z języka angielskiego), hodlujemy. 🙂

Oryginalny wątek przeczytacie w tym miejscu. W szczególności polecam pierwszy post w temacie. Mam nadzieję, ze autor dziś jest już w lepszym humorze (i że nie sprzedał swoich jednostek BTC).

Hodl kryptowalut – jak to się zaczęło 🙂

Krypto wieloryby – kto to taki?

Inwestorzy kryptowalutowi wspominają często o tak zwanych wielorybach. Wieloryby zwani również z języka angielskiego whales to po prostu osoby prywatne, firmy lub instytucje, które posiadają bardzo duże zasoby danej kryptowaluty. Manipulując zawartością swojego portfela, mogą w istotnym stopniu wpływać na kurs cyfrowej waluty (tak, jak inwestorzy giełdowi sieją popłoch, wyzbywając się dużych pakietów akcji).

Większość kryptowalut pozwala na anonimowe korzystanie z portfela, dlatego nie da się jednoznacznie określić, kto konkretnie zalicza się do grona krypto wielorybów. Na podstawie doniesień medialnych lub przechwałek celebrytów można jednak prowadzić pewne spekulacje, o których poczytacie w Internecie. 🙂

Do grona wielorybów w 2021 roku z całą pewnością dołączył Elon Musk, który niejednokrotnie publikował tweety dotyczące Bitcoina (na przykład o przywróceniu płatności w BTC za samochody Tesla), poruszając tym samym kursem BTC. Wszystko zaczęło się jednak od kupna przez firmę Tesla jednostek BTC o wartości 1,5 miliarda dolarów.

Pamiętny tweet Elona Muska

Ciemna strona hodlu

Nie można jednak patrzeć na inwestowanie wyłącznie przez różowe okulary. Trzeba uczciwie przyznać, że wielką „karierę” zrobiło tylko kilka najpopularniejszych kryptowalut. Inwestowanie w nowe projekty może skończyć się spektakularną porażką. 

W internecie z łatwością znajdziecie listy kryptowalut, które zwyczajnie upadły i zniknęły z rynku, pochłaniając przy tym pieniądze wielu inwestorów. Zwyczajowo nazywamy je DeadCoinami. Przykładową listę podejrzycie na coinopsy.com

Minusem jest także potrzebny czas. Hodlowanie wymaga wstrzymania się od jakichkolwiek decyzji przez bardzo długi czas. Bywa też, że odrobienie okresowych zniżek wartości trwa całymi latami.

Czy to oznacza, że hodl jest zły? Nie, jest po prostu ryzykowny, jak każdy inny sposób inwestowania. 🙂

JAKDOROBIC.PL
W ŚWIETLE SOCIAL MEDIÓW


7

lat
na rynku

24

tysięcy
polubień

4.5

tysięcy członków
grupy

2.2

tysięcy
artykułów