Czym jest Bitcoin i jak działa technologia blockchain?

Widać na świecie coraz większe zainteresowanie technologią blockchain. A w ostatnim czasie na blogu pojawiło się kilka artykułów dotyczących akcji promocyjnych związanych z kryptowalutami – głównie bitcoinem. Choć tego typu aktywa znane są już od wielu lat, nadal budzą obawy, strach czy nawet otwartą niechęć. Wpadłem więc na pomysł, by w kilku artykułach opowiedzieć Wam: czym są kryptowaluty (na przykładzie bitcoina), jak działają, dlaczego pod pewnymi względami są pewniejsze niż waluty tradycyjne i skąd bierze się ich wartość. Dziś przyjrzymy się podstawowym pojęciom związanym z tą wirtualną walutą. Dowiecie się też, co o bitcoinie sądzi autorka cyklu książek o Harrym Potterze – J. K. Rowling. Zaczynamy!

Co to jest i jak działa bitcoin i jaki ma związek z blockchain?

Bitcoin to kryptowaluta znana od 2009 roku. Jest całkowicie niezależna od jakiegokolwiek kraju, systemu monetarnego, czy banku centralnego. Jej wartość nie może być przez nikogo sterowana, a dzięki ograniczonej ilości jest odporna na inflację. Bitcoiny utrzymywane są i przemieszczają się między właścicielami za pomocą bazy danych typu blockchain (o tym poniżej), a przepływ środków nie wymaga udziału pośredników. Niemożliwa jest jakakolwiek kontrola nad transakcjami. Bitcoina nie można usunąć ani nie może on po prostu zniknąć.

Za pomocą bitcoina można finansować inwestycje, opłacać zakupy w sklepach, które zezwalają na taką formę płatności czy… kupować jedzenie. Pierwszy zakup przy użyciu bitcoinów miał miejsce 22 maja 2010 roku. Za pomocą pierwszej kryptowaluty na świecie zapłacono za dwie pizze. Transakcja przeszła do historii i do dzisiaj wspomina się ją jako przełomowy moment w historii bitcoina. Zastanawiacie się, ile kosztowało tamto zamówienie i jaką wartość miałoby dzisiaj? Odpowiedź zamieszczam na końcu artykułu, a Wy spróbujcie zgadnąć 😉

Co to jest technologia blockchain?

Blockchain, choć kojarzony głównie z kryptowalutami, jest jedynie rodzajem bazy danych, wykorzystywanym także w innych celach (np. przez tradycyjne banki do działań niezwiązanych w żaden sposób z bitcoinem i innymi walutami wirtualnymi). Składa się z bloków transakcyjnych, w których zapisywane są informacje o wykonanych transakcjach. Każdy kolejny blok zawiera w sobie informacje o bloku poprzednim, dzięki czemu ryzyko manipulacji przebiegu łańcucha jest zminimalizowane. 

Co istotne, sieć blockchain jest siecią publiczną. Oznacza to, że każdy z nas może bez żadnych ograniczeń przeglądać historię wszystkich dokonanych transakcji czy zawartość poszczególnych portfeli. Mimo tego, sieć zapewnia pełną anonimowość. Brak organów sterujących przepływem bitcoina powoduje, że posiadany portfel nie zawiera danych osobowych. Krótko mówiąc – nikt nie pozna Waszych danych, jeśli sami ich nie ujawnicie (w jakikolwiek sposób). 

Blockchain jest rozproszoną bazą danych. Oznacza to, że informacje o dokonanych transakcjach nie znajdują się na żadnym komputerze centralnym. Baza jest rozproszona w tysiącach węzłów i będzie funkcjonować tak długo, jak długo funkcjonuje ostatni z nich. Jak pewnie się domyślacie, obecna ilość kopii praktycznie uniemożliwia zniknięcie bitcoinów, czym często straszą najbardziej zorientowani wujkowie w rodzinie 😉 Więcej o blockchain dowiesz się chociażby na wikipedii.

Blockchain to publiczny i jawny rejestr do którego dostęp może uzyskać każdy
Bitcoin nie ma fizycznej postaci jako takiej

Skąd biorą się bitcoiny i ile ich jest?

Wiecie już, czym jest bitcoin i że wszystkie informacje o dostępnych “monetach” przechowywane są w bazie danych zwanej blockchain. Wiecie też, że baza ta nie posiada żadnego właściciela, komputera centralnego ani pośredników. Jest bazą rozproszoną, co oznacza, że jej kopie znajdują się w tysiącach komputerów na całym świecie i każdy może mieć dostęp do tych informacji. Żeby baza danych mogła bezpiecznie funkcjonować, czyli tworzyć i aktualizować kolejne bloki, potwierdzając transakcje, konieczne jest występowanie komputerów, które będą ją utrzymywać przez poświęcenie swojej mocy obliczeniowej. Komputery te (zwane koparkami), oprócz zapewnienia utrzymania sieci, nieustannie próbują też wykopać (ang. mining), czyli obliczyć kolejne bloki bitcoinów. Im więcej górników próbuje wydobyć bitcoiny, tym trudniejsze staje się to zadanie. Pierwsze bloki wykopywane na początku funkcjonowania sieci były odkrywane przez górników dysponujących domowymi komputerami i laptopami. Dziś do tego celu używa się wyspecjalizowanych zespołów koparek o ogromnej mocy obliczeniowej, zużywających niewyobrażalne ilości energii. 

Oprócz wydobywania kolejnych bloków, górnicy zarabiają także na opłatach transakcyjnych, które uiszczane są przy okazji przesyłania bitcoinów pomiędzy portfelami. 

W przeciwieństwie do pieniędzy tradycyjnych, ilość bitcoinów, które będą w przyszłości obecne na rynku, jest ściśle ograniczona i wynosi 21 milionów jednostek. W momencie pisania tego artykułu wydobytych zostało już ponad 18 milionów monet. Oznacza to, że w łańcuchu bloków możecie znaleźć informacje o ponad 87% wszystkich monet. Niemożliwe jest zwiększenie ich podaży, jak ma to miejsce w przypadku pieniędzy papierowych, które w każdej chwili mogą zostać dodrukowane do pożądanego poziomu (co obecnie dzieje się na potęgę). 

Szacuje się, że wydobycie ostatniego bitcoina nastąpi około 2140 roku. Wtedy właśnie górnicy zajmą się już tylko obsługą transakcji, za co otrzymywać będą opłaty transakcyjne, o których napisałem wyżej. Ciekawe jak wtedy będzie wyglądał świat? 🙂 


Co przeciętny Kowalski wie o bitcoin – na przykładzie nieprzeciętnej J. K. Rowling

To, że celebryci kochają bitcoina nie jest żadną tajemnicą. Aktorzy, piosenkarze, naukowcy i znani biznesmeni nie kryją swojego zachwytu nad wirtualną walutą. Pewnego dnia, zgłębić jej tajemnice postanowiła także jedna z najbardziej rozpoznawalnych pisarek na świecie – autorka sagi o przygodach Harrego Pottera – J. K. Rowling. Napisała na Twitterze:

Nie rozumiem bitcoina. Wytłumaczcie mi, proszę.  

Tweet osiągnął ogromną popularność, a z misją wytłumaczenia zasad działania monety wyruszyło tysiące osób. Przedsięwzięcie skończyło się fiaskiem. Sama autorka przyznała, że nie jest zbyt przekonana do tego pomysłu, co widocznie wzburzyło część fanów. Rowling powiedziała, że to tylko żart, choć nadal nie potrafi pojąć czym jest bitcoin. Na koniec napisała: 

Pewnego dnia zobaczycie na ulicy staruszkę, która próbuje wymienić książkę o Harrym Potterze na ziemniaka. Bądźcie mili. Próbowała zrozumieć.

Ta zabawna historia uświadamia nam, jak trudno jest pojąć coś, czego nie widać. Mimo to fakt, że mama, babcia czy dziadek nie potrafią zrozumieć kryptowalut i z niedowierzaniem kręcą głową, mówiąc, że w to nie wierzą, nie umniejsza wartości bitcoina. 

Co to oznacza dla nas? Czy chcemy czy nie, powinniśmy uczyć się nowych rzeczy i próbować je zrozumieć, bo kiedy one przestaną być ciekawostką, a zaczną funkcjonować między nami, będziemy na to przygotowani. 

Czas na rozwiązanie naszej ciekawostki

Pamiętnego 22 maja 2010 roku za dwie pizze zapłacono 10 tysięcy bitcoinów, które warte były wtedy około 40 dolarów. Gdyby właściciel pizzeri zachował ich niezmienioną liczbę w swoim portfelu, w momencie pisania tego artykułu (w czerwcu 2020 roku) miałby w nim blisko 94 miliony dolarów…

JAKDOROBIC.PL
W ŚWIETLE SOCIAL MEDIÓW


6

lat
na rynku

21

tysięcy
polubień

2.1

tysięcy członków
grupy

1.7

tysięcy
artykułów